
Rozpoczynając serię moich wariacji na temat muffinek, przedstawię Wam dziś przepis na ulubione muffiny mojego Męża: z warzywami i parówką. Z jakiegoś powodu, za każdym razem kiedy M. chwali się komuś, że jego żona dobrze sobie radzi w kuchni, zawsze wspomina o tych muffinkach. No cóż, mówią, że droga do serca mężczyzny prowadzi przez jego żołądek i na pewno coś w tym jest ;)
Muffiny z warzywami i parówką świetnie sprawdzają się jako: obiad, kolacja, przekąska, danie na piknik, czy wizytę gości. Świetne jest to, że za każdym razem kombinacja może być inna, każdy może wybrać co lubi a czego nie, a smak i tak pozostanie dobry.
Punktem wyjścia jest oczywiście
przepis podstawowy na muffinki, a reszta zależy już tylko od wyobraźni, smaku i zawartości lodówki. Ja pokażę Wam
przykładową kombinację, opartą na ostatnio robionych muffinkach. Zazwyczaj po prostu sprawdzam, jakie mam składniki
* i co by mi danego dnia pasowało ;)
SKŁADNIKI:
"suche":
2 szklanki mąki
2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli
przyprawy (sól, pieprz, pieprz ziołowy, zioła prowansalskie, chili)
"mokre":
2 jajka
1 szklanka mleka
100 g masła lub margaryny
dodatki:
1/2 średniej cebuli
1/4 papryki
1 gruba parówka albo kiełbaska grillowa
1/2 pomidora
50 g żółtego sera
3-4 pieczarki
(* świetnie sprawdzają się również: kilka łyżek kukurydzy konserwowej i/lub groszku konserwowego, ćwiartka zielonego ogórka, kawałek cukinii,...)